Star Wars Games Strona Główna Star Wars Games
Polskie forum SW Miniatures, SW X-Wing oraz SW PocketModel

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
ForceFCCG

Poprzedni temat «» Następny temat
[The saga begins] Sesja
Autor Wiadomość
Drakkainen 


Allegro nick: Vaclaw1
Dołączył: 05 Wrz 2008
Posty: 60
Skąd: Oświęcim / Kraków
Wysłany: 2008-09-15, 10:41   [The saga begins] Sesja

"To może być ciekawe"- pomyślał Vuko Drakkainen biorąc do ręki stary i wysłużony cyfronotes. Wielki włochaty sprzedawca, z dwoma parami oczu i rurką zamiast ust zaczął w swoim dialekcie zachwalać towar.
W końcu, wśród zapewnień, że rodziny obu kontrahentów będą przez tę cenę cierpieć głód, wśród wykazywania ile to ich przodków miało inteligencję Rancora, oraz żarliwym zapienianiu, że to świetna okazja, stary cyfronotes znalazł się w rękach Vuko Drakkainena.
Po dojściu do Domu i bliższym obejrzeniu Vuko przekonał się, iż cyfronotes bynajmniej nie pochodzi z czasów Wojen mandlaoriańskich, jak o tym zapewniał sprzedawca. Notes jest zniszczony i nosi na sobie ślady bardzo intensywnego używania. Części notatek nie udało się w ogóle Vuko Drakkainenowi odzyskać, niemniej z pozostałych wyłaniała się ciekawa historia. Notatki nie były sygnowane datą, a może to datownik się zepsuł, niemniej, z tego co udało mu się wywnioskować, to iż wydarzenia tam opisane działy się mniej więcej pomiędzy 30 a 35 r BBY.
oczywiście są też wpisy wcześniejsze. Jak choćby taki. Pierwszy:
"To jest raptularz Aiiny Drakkainen.
Kto ten notes ruszy, temu Rancor urwie uszy!"

Dalsze notatki są na razie nieczytelne, więc Vuko zaniechał prób ich odzyskania w obawie przed nieuchronną ich stratą zajął się tymi z lat 35-30 BBY.

"Naprawiłam hydro farmę. Tak jak myślałam okazało się, że to trafo w końcu się przegrzało. Ufff... W końcu mogę się umyć i nie żałować bydełku wody w końcu to banthy, ale przecież kiedyś było tu pełno wody, jak powiedział Starszy."

"Podobno gdzieś w okolicy rozbił się lekki frachtowiec z Rancorem na pokładzie. Czyżby ktoś podczytywał mój raptularz? Trzeba będzie zwiększyć ostrożność."

"Siedząc dzisiaj przed domem i oglądając dwa zachodzące słońca zastanawiałam się Mistrzu czy było warto. Czy teraz rzeczywiście postąpiła bym tak samo. Chyba tylko Banty nie mają rozterek."

"Wróciłam z Mos Zirak. W trakcie drogi myślałam, że ten stary ścigacz rozleci się na kawałki przy każdej wydmie, dowiózł mnie jednak szczęśliwie. Trzeba naprawić ten jego układ sterowania."

"Wstrętne małe plugawe ludziki. Jak następnym razem przyjadą tu tym swoim piaskoczołgiem poszczuje ich bydełkiem!"

"Nigdy nie narzekałam na brak towarzystwa. Zresztą sama wybrałam takie życie. Niemniej ostatnio mam całkiem sporo odwiedzin. Jutro napisze więcej".

Vuko odłożył notes. Zamknął oczy i zastanawiał się. Kim była Aiina? Dlaczego mieszkała sama gdzieś na piaskach Tatoiine? Jak udało jej się przeżyć wojny i Imperium? Czy zbieżność nazwisk jest przypadkiem? Miał nadzieję, że dalsze eksploracje cyfronotesu udzielą mu odpowiedzi.

----

Jay:

- Miałeś szczęście: udało Ci się znaleźć wolną szalupę ratunkową
- Miałes pecha: Szalupa była już pełna
- Miałeś szczęście: Obok była następna
- Miałeś pecha: Też była już pełna
- Miałeś szczęście: Pozwolono Ci zostać w środku
- Miałes pecha: Nie było się czego chwycić
- Miałeś szczęście: Była na tyle mała, że mogłeś się zaprzeć rękami o jej ściany
- Miałeś pecha: Spadałeś głową w dół
- Miałeś szczęście: Przeżyłeś upadek(phi! te cztery zęby pierwszy lepszy dentysta Ci wstawi z powrotem)


Wszyscy
Uderzenie kapsuły ratunkowej w piach pozbawiło was powietrza z płuc i przytomności, oraz możliwości dokładnego ustalenia co się z wami działo przez ostatni czas. Wśród waszych wspomnień jak przez mgłę przebijają się dziwne i straszne obrazy. Widzicie jak wielcy gamorreanie przebiegają z bronią w ręku po frachtowcu. Przypominacie sobie pasażerów przebitych promieniem balstera. Przez zasłonę mgły widzicie ich twarze. Zabraków, Twi`leków, Ugnotów, jak wykrzywia je strach. Krzyki, wybuchy, odgłosy walki.

A teraz to.

Powoli otwierasz oko. Ciemność małego pomieszczenia rozświetlają migające na ścianach kontrolki. Po chwili huk i całe pomieszczenie zalane jest oślepiającym światłem. Gdy tylko oczy przyzwyczają się do światła jesteś w stanie rozeznać się w sytuacji. Znajdujesz się w trzyosobowej kapsule ratunkowej. Jednym z pierwszych Twoich spostrzeżeń jest to, że na ziemi, leży jakiś człowiek, a z ust powoli cieknie mu krew. Reszta pasażerów kapsuły również powoli budzi się i rozgląda niepewnie.
_________________
"Ponownie poczuł ogromną ochotę, by podjąć próbę ugryzienia się ze złości w tyłek."
 
 
Jay 

Dołączył: 12 Wrz 2008
Posty: 35
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2008-09-15, 12:49   

Powoli otwieram drugie oko, orientując się jednocześnie, że czuję w ustach nieprzyjemny słonawy smak. Usiłuję sobie przypomnieć co się stało, ale ostatnie co jestem sobie w stanie przypomnieć, to moment, gdy wcisnąłem się dość bezpardonowo do pełnej już kapsuły i nie dałem się wyrzucić.

Wiodę oczami po wnętrzu kapsuły (na razie boję się ruszyć głową, ból karku jest dość dojmujący...) i widzę trzy postacie - Twi'lekiankę, Bothanina i człowieka, umiejscowione wprawdzie o wiele wygodniej, a jednak wyraźnie niezadowolone. Zastanawiając się, czy grymasy na ich twarzach wynikają bardziej z dezorientacji i bólu, czy też ze wściekłości na gapowicza, mamroczę grzeczne powitanie:

-Zieee my do fffoleffy jeftefmy, ffo fie ftało?

Chyba straciłem kilka zębów...
 
 
 
Johan 


Wiek: 27
Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 580
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-15, 14:26   

Otwieram oczy czując nieprzyjemny ból głowy po przeciążeniach lotu w kapsule. Szybko rozglądam się po kapsule, po czym sprawdzam, czy mam przy sobie broń. Nachylam się nad leżącym człowiekiem i pobieżnie sprawdzam co z nim.
_________________

Mój sklepik - wejdź koniecznie!
 
 
 
PabloJr 


Wiek: 29
Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 236
Skąd: Z-ne
Wysłany: 2008-09-15, 14:52   

Powoli otwieram oczy. Widzę pochylającą się nade mną postać, ale nie mogę sobie przypomnieć kim jest. Leżąc poszukuję swojego wibroostrza.
_________________
Oddam życie za Hordę!
 
 
 
Jay 

Dołączył: 12 Wrz 2008
Posty: 35
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2008-09-15, 15:11   

Pierwsza nieśmiała próba odważniejszego ruchu karkiem ku mojemu zaskoczeniu kończy się powodzeniem. Uspokajam resztę rozbitków krótkim "Fe mmą ffyftko f poffądku" i powoli wstaję na nogi.

"Gffieś ff kapffule muffi byf apteffka" - sugeruję, rozglądając się. "A ff ogóle, to jefftem FFay."
 
 
 
PabloJr 


Wiek: 29
Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 236
Skąd: Z-ne
Wysłany: 2008-09-15, 15:14   

Lężąc odpowiadam "Witam, nazywam się Trix i znów wróciłem na tą zatęchłą dziurę, którą mogę nazywać rodzinną planetą". Przy okazji ciesząc się, że moje zęby są w porządku. "Pomóc w zbieraniu szczęki?" pytam złośliwie wstając.
_________________
Oddam życie za Hordę!
 
 
 
Jay 

Dołączył: 12 Wrz 2008
Posty: 35
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2008-09-15, 15:27   

"FFięki, i tak miaem ffobie ffprawiff nowe ffęby" - odpowiadam, usiłując przywołać na twarz ironiczny uśmieszek, choć przychodzi mi to z trudem. Powstrzymuję się tymczasowo od dalszych pytań i stwierdzenia, że dobrze mieć ze sobą kogoś zaznajomionego z okolicą - może krew wreszcie zakrzepnie jak przestanę kłapać dziobem. Tymczasem rozglądam się po kapsule szukając apteczki pierwszej pomocy i mechanizmu odblokowującego właz.
 
 
 
Johan 


Wiek: 27
Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 580
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-15, 19:00   

-Jestem Jorst So'lya- rzucam lakonicznie. Stwierdziwszy, że wszyscy są w dobrej kondycji jak na rozbitków, wyciągam comlink i próbuję nawiązać łączność. Oczywiście nie udaje mi się to na szybko, więc porzucam próby wezwania pomocy i z wyciągniętym blasterem wyglądam z kapsuły.
_________________

Mój sklepik - wejdź koniecznie!
 
 
 
Drakkainen 


Allegro nick: Vaclaw1
Dołączył: 05 Wrz 2008
Posty: 60
Skąd: Oświęcim / Kraków
Wysłany: 2008-09-15, 19:42   



Z comlinku słychać tylko niezrozumiałe trzaski, piski, trajkotanie i buczenie.
Wystawiasz głowę z kapsuły i natychmiast owiewa ci gorący podmuch. Rozglądasz się dookoła i widzisz: piasek. Kiedy jednak bardziej wytężasz wzrok widzisz w oddali cos jakby... piasek. Jeśli jednak popatrzysz w druga stronę, jesteś zdziwiony, ponieważ... Widzisz jeszcze więcej piasku!
Piach, piasek, piaseczek, Wydmy, górki, doliny piasku. oto krajobraz z waszej kabiny.

Niebiesko skóra Twil`lekianka odpina pasy bezpieczeństwa, potrząsa głową i szybkim ruchem wyskakuje z kapsuły na piasek rozglądając się uważnie.

Jay tymczasem, korzystając z sytuacji, że zrobiło się ciut luźniej, znalazł apteczkę(niestety już po dacie ważności) oraz obdarzył zdziwionym spojrzeniem Trixa gdy ten chwycił w dłoń swoje odnalezione wibroostrze.
_________________
"Ponownie poczuł ogromną ochotę, by podjąć próbę ugryzienia się ze złości w tyłek."
 
 
PabloJr 


Wiek: 29
Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 236
Skąd: Z-ne
Wysłany: 2008-09-15, 19:49   

Chowam wibroostrze, ale tak, by mieć je cały czas pod ręką. Następnie przyglądam się i próbuję zagadać do Twi'lekanki w basicu.
_________________
Oddam życie za Hordę!
 
 
 
Johan 


Wiek: 27
Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 580
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-15, 20:00   

Wracam do kabiny i ustawiam comlink na automatyczne nadawanie SOS.
_________________

Mój sklepik - wejdź koniecznie!
 
 
 
Jay 

Dołączył: 12 Wrz 2008
Posty: 35
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2008-09-15, 20:46   

Krwotok ustał, co sprawia mi wielką ulgę. Zbieram z apteczki wszelkie środki opatrunkowe, przeterminowane lekarstwa odkładam na bok. Przeszukuję kapsułę w poszukiwaniu czegokolwiek, co mogłoby się przydać, np. noża, wody, jasnych tkanin.

- Ej, Trix - zwracam się do typa z wibroostrzem, który chyba właśnie zamierza nawiązać rozmowę z naszą twi'lecką towarzyszką. - Wspominałeś, że ta cholerna patelnia to twoje rodzinne strony. Masz jakieś pojęcie gdzie jesteśmy i dokąd możemy się udać?
 
 
 
PabloJr 


Wiek: 29
Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 236
Skąd: Z-ne
Wysłany: 2008-09-16, 06:18   

Odpowiadam Jay'owi, że "Chyba się w głowę uderzyłem, bo nie wiele pamiętam sprzed wypadku". Nie przestaję zagadywać Twi'lekanki, a mianowicie pytam jak ma na imię.
_________________
Oddam życie za Hordę!
 
 
 
Drakkainen 


Allegro nick: Vaclaw1
Dołączył: 05 Wrz 2008
Posty: 60
Skąd: Oświęcim / Kraków
Wysłany: 2008-09-16, 06:54   

- W końcu Ci się udało! - Z uśmiechem mówi dziewczyna - jestem Maurice Blondel Vao. Podobno jesteś tutejszy?

Jay w tym czasie niemalże przewrócił kapsułę do góry nogami. Znalazł:
trzy srebrno złote koce, latarkę, zapalniczkę, uwagę producenta, ze "kapsuła jest dla trzech osób i przebywanie w niej większej ilość może grozić śmiercią lub kalectwem", racje żywnościowe(dla trzech osób), rękawiczki gumowe trójpalczaste i mały kamyczek z napisem: "pamiątka z Phaedy", co do jasnych tkanin to zauważyłeś, że Maurice ma na sobie jasnoczerwoną sukienkę i białą bieliznę(czego nie omieszkałeś sprawdzić jeszcze leżąc na podłodze świntuchu!).
_________________
"Ponownie poczuł ogromną ochotę, by podjąć próbę ugryzienia się ze złości w tyłek."
 
 
PabloJr 


Wiek: 29
Dołączył: 13 Gru 2007
Posty: 236
Skąd: Z-ne
Wysłany: 2008-09-16, 13:59   

-Tak jestem. Ale po wyglądzie tych pustkowi oceniam, że z drugiego końca Tatooine. Co porabiałaś na statku. I jeśli ktoś łaskaw będzie mi przypomniec co to w ogóle był za statek?
_________________
Oddam życie za Hordę!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 12